"Ograniczenia istnieją tylko w głowie"
15 listopada 2021

Awans zespołu juniorów młodszych do I Ligi to z pewnością duży sukces całej akademii. O kulisach pracy z drużyną opowiedział trener zespołu - Wojciech Fluder.

 

 

 

Trener Wojciech Fluder w swojej karierze trenerskiej niejednokrotnie udowadniał, że konsekwencją i ciężką pracą można sporo osiągnąć. Awans zespołu do I Wojewódzkiej Ligi Juniorów jest kolejnym potwierdzeniem, że ta filozofia się sprawdza. W krótkiej rozmowie opowiedział on o swojej wizji pracy z drużyną młodzieżową. 

 

1. Pozycja lidera tabeli dla zespołu rywalizującego z zawodnikami starszymi o rok może cieszyć podwójnie. Czy od początku sezonu zakładałeś walkę o najwyższe cele?

Tak, zawsze walczymy o najwyższe cele, bo znam potencjał tej grupy i nietaktem byłoby zachowawcze traktowanie w wymiarze szkoleniowym tych zawodników. Drużyna, tak jak trener, zawsze musi iść bez kompromisu po swoje.

2. Mówi się, że to nie wynik w sporcie młodzieżowym jest najważniejszy, a szkolenie i wychowanie jednostek. W jaki sposób Ty podchodzisz do tego zagadnienia w procesie treningowym?

A dlaczego nie może być połączone jedno z drugim? Zwróćmy uwagę na to, kto tak najczęściej mówi i w jakim momencie? Często są to trenerzy lub osoby, które szukają wymówek i usprawiedliwień, podobnie jest z zawodnikami. Wiem o tym, to temat piłkarskiego tabu... Bo gdy będziesz zbyt pewny siebie ludzie odbiorą Ciebie jako aroganta, gdy będziesz zbyt bardzo pokorny staniesz się ofiara losu... Myślę, że trzeba to wypośrodkować. Cenię najbardziej sportowców pokornych, którzy są pewni siebie i to jest nasza droga, którą prowadzę moich zawodników.

3. Skoro mowa o jednostkach, to można zgadywać, że w naszym zespole znajdują się zawodnicy z dużym potencjałem. Czy można kogoś wyróżnić?

Tak. Najfajniejszym akcentem tego sezonu jest Bartek Bieroński, a właściwie jego brak w naszej drużynie. Bartek w tej rudzie nas opuścił, został wyróżniony odchodząc najpierw do drugiej drużyny, a następnie do pierwszej. Każdy trener, który traci takiego zawodnika zastanawia się jak będzie wyglądał nadchodzący sezon. My wiedzieliśmy, że Bartka ktoś godnie zastąpi, podeszliśmy do sezonu bez obaw. Na tą chwilę w każdej formacji mamy po dwóch zawodników o potężnym potencjale. Będę to ciągle powtarzał, że ten awans i ta runda to tylko znikomy procent tego, na co nas stać, na co stać pojedynczo każdego z moich zawodników, bo ograniczenia istnieją tylko w głowie...

 

 


Nowości

Szczęśliwego Nowego Roku!

Odszedł Grzegorz Więzik

Wesołych Świąt!

Ostatni dzień w szkole

Zagraj w Podbeskidziu!

Mikołajki z Podbeskidziem



Archiwum