Zespół po rewolucji kadrowej
1 października 2019

Trener rocznika 2004, Wojciech Sadlok, opowiedział nam o zmianach jakie nastąpiły w jego zespole w ostatnich miesiącach.

 

 

Dariusz Drewniak

Pana zespół przeszedł w okresie letnim sporą rewolucje kadrową. Z pewnością miał Pan sporo pracy przy budowie nowego zespołu?

Wojciech Sadlok

Rzeczywiście tak było. Chciałbym podkreślić, że w okresie letnim do mojego zespołu dołączyło aż 26 nowych zawodników, a odeszło dziesięciu. Z natury rzeczy potrzebowaliśmy czasu aby się poznać, zgrać i przenieść pewne schematy na boisko. Drużyna cały czas jest  w budowie, jednak z każdym tygodniem postęp jest zauważalny.

Ostatnie tygodnie to pasmo czterech wygranych z rzędu. To już prawdziwa seria. Z czego wynika tak dobra dyspozycja?

Myślę, że po tych dwóch miesiącach wspólnej pracy w końcu udało nam się dobrze poznać silne i słabsze strony naszych zawodników i dobrać im odpowiednie pozycje na boisku. Z meczu na mecz dokonywaliśmy pewnych korekt i sądzę, że znaleźliśmy optymalne ustawienia. Nie tylko prezentujemy się dobrze jako drużyna, lecz także zawodnicy czynią indywidualne postępy, co jest dla nas niezwykle istotne. 

Prowadzenie tak licznej grupy z pewnością jest dużym wyzwaniem. Bardziej to Panu pomaga czy przeszkadza?

Cieszę się, że mam liczną i wyrównaną kadrę. To powoduje rywalizację w zespole, co z kolei przekłada się na podnoszenie umiejętności zawodników zarówno na poziomie jednostki jak i zespołu. Jeśli chodzi o zaangażowanie i frekwencję na treningach to także nie mam powodów do narzekań. Każdy daje z siebie wszystko i stara czynić postęp każdego dnia. Tego oczekujemy od naszych graczy.

Jakie cele stawia Pan przed zespołem na najbliższy okres?

Jeśli chodzi o pracę szkoleniową, to w każdym mikrocyklu chcemy przede wszystkim rozwijać naszych zawodników stawiając im coraz trudniejsze zadania. Poprzez indywidualne podejście staramy się wzmacniać ich silne punkty oraz niwelować deficyty. Jak wspomniałem, mamy wielu nowych graczy z różnych klubów i chcemy jak najlepiej rozwijać ich talent i predyspozycje. Jeśli chodzi o cele zespołowe, to skupiamy się na każdym kolejnym meczu i na realizacji założeń szkoleniowych. Na pewno dobre wyniki wpływają motywująco na chłopaków i budują atmosferę w drużynie. Liczę, że kolejne tygodnie także będą dla nas udane.

W takim razie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnych meczach.

Bardzo dziękuję.


Nowości

Trenerzy Akademii szkolili się w Niemczech

Udany występ orlików w prestiżowym turnieju

Michał Batelt trenuje z I drużyną Podbeskidzia

Nasz człowiek w Barcelonie!

I Liga Wojewódzka B1- podsumowanie rundy

W. Fluder: "Jesteśmy liderem i to nas cieszy"



Archiwum