Mikołaj Gibas po meczu z Góralem
29 marca 2017

19. seria spotkań I ligi wojewódzkiej juniorów A1 przyniosła spotkanie TS Podbeskidzie z Czarnymi Góralem Żywiec. Był to specjalny mecz dla dwóch graczy TSP.

Już po czterech minutach spotkania bielszczanie objęli prowadzenie, kiedy Kacper Gach sfinalizował podanie Sebastiana Smolarza. Druga, a zarazem ostatnia bramka tego meczu padła w 52. minucie. Na listę strzelców ponownie wpisał się Gach, a asystę przy golu zanotował Szymon Królak.

Wśród zawodników Podbeskidzia było dwóch graczy, dla których to spotkanie miało szczególny wymiar. – Był to dla mnie wyjątkowy mecz z tego względu, że zaczynałem grać w piłkę właśnie w zespole Górala – mówi pochodzący z Żywca Mikołaj Gibas, defensor bielszczan. Wychowankiem Czarnych-Górala Żywiec jest również boczny obrońca zespołu juniorów starszych, Mateusz Pawlus.

- Znam praktycznie wszystkich chłopaków z drużyny przeciwnej, więc fajnie było się spotkać na boisku. Nie zmienia to jednak faktu, że nasza taktyka na mecz pozostała taka, jak zawsze – chcieliśmy wygrać i zrobiliśmy to. W drużynach juniorskich większe znaczenie ma gra, nie zawsze wynik jest najważniejszy. Trzeba pamiętać, że cały czas się uczymy – zaznacza Gibas i dodaje: - Nasza gra w tym spotkaniu mogła się podobać, bo graliśmy szybko i płynnie. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, a do tego nie straciliśmy bramki, zagraliśmy na zero z tyłu, sami zdobyliśmy dwa gole, dzięki czemu wygraliśmy mecz i to bardzo cieszy – podsumowuje.

W kolejnym meczu „Górale” zmierzą się na wyjeździe z zespołem Górnika Zabrze w niedzielę o godzinie 11:00.
 

Źródło: www.tspodbeskidzie.pl.


Nowości

Przerwa świąteczna młodzieży

Bramkarze trenowali w Komorowicach

Dorna i Rumak przyjrzą się rocznikowi 2003

CLJ: Druga runda będzie trudniejsza

Rocznik 2002 zaimponował walecznością

Gutowski awansował do „jedynki”



Archiwum